piątek, 23 stycznia 2015

Rozdział I

                                                                        Rozdział I
  

                                 Niestety, jak to w życiu bywa ,gdy wszystko jest  OK .Jeden ruch i wszystko          się    wali na głowę  .Najpierw zdrada Tylera ,potem śmierć matki  a na deser przemiana Eleny w wampira.High Life, nie sądzicie ,a  na dodatek ten idiota przyczepił się do mnie.Przystojny idiota podpowiadała wewnętrzna ja .Czyli zapewne wiecie o kogo mi chodzi .Klaus ..... To imię               
 rozchodziło się po całej mojej głowie.
Moje rozmyślenia przerwało pukanie do szyby auta gdzie własnie teraz
się znajdowałam.Uchyliłam szybę .a osobą pukającą w szybę była Elena.Zupełnie zapomniałam ,że miałam tu się z nią spotkać .
-Przepraszam Elena z głowy mi wyleciało ,że mamy się spotkać , a nie wiem jakim cudem ale moje auto samo mnie naprowadziło do Grilla -wyjaśniam ,a ona przytakuje.
-Nic się nie stało a teraz wychodź bo się spóźnimy , a ja chce przed północą jeszcze  wychlać  2 butelki whisky .Więc wiesz..-matko co w nią wstąpiło myślę.A po chwili patrzę na nią spojrzeniem mówiącym ,,Kobieto co Ci odbiło ,chcesz się schlać w trzy dupy''.A ona po chwili odpowiada.
-No co muszę w czymś zatopić smutki ,a jak to mówi Demon ,,Alkohol jest najlepszy do zatopienia swoich  smutków i wielu innych rzeczy''-mówi po czym odwraca się w moją  stronę.
-A możesz mi przypomnieć dlaczego opijamy nasze gorzkie żale?-patrze na nią pytającym wzrokiem.
-Ponieważ ja opijam zerwanie z Stefanem ,a ty mi pomagasz -powiedziała po czym się uśmniechnęła.
-Aaa zupełnie zapomniałam , a Bonnie do nas dołączy?-pytam się jej .
-Zapomniałaś przecież jest u swojej ciotki na tydzień-no tak...
-Cóż przyznaję się ,że tak , ale może wejdźmy   już do tego Grilla-powiedziałam zamykając auto.
-W porządku -powiedziała po czym otworzyła drzwi wejściowe.Jak zwykle panował tu gwar.
-Znajdę jakiś stolik w odległym koncie , a ty idź po asortyment,jeśli wiesz co mam na myśli -zwraca się do mnie,a ja już po chwili stoję przy barze w poszukiwaniu Matta,aż w końcu go widzę .Po chwili znajduję się obok mnie .
-Dwie whisky Matt-mówię po czym się uśmiecham i patrzę jak wyciąga z zaplecza alkohol.Podaje mi go , a ja płacę i idę do boksu w którym znajduję się Elena.Na mój widok się uśmiecha.
-Widzę ,że zrozumiałaś co miałam na myśli-mówi a ja podaje jej butelki.Elena jest pochłonięta w poszukiwaniu czegoś co znajduje się w jej torebce. W końcu wzdycha z ulgą i wyciąga małe pudełeczko .Otwiera je i wyjmuje małą laleczkę voodoo.Patrzę na nią ze zdziwieniem.
-Bonnie dała mi ją jako prezent po zerwniu i  powiedziała ,że mam sobie wyobraźić tą osobę której nie znoszę , i żebym kuła igłą jak najmocniej-mówi po czym się śmieje ,a ja jej wtóruje .
Elena otwiera pierwszą butelkę , przykłada ją do ust i za jednym susem wypija 1/5 butelki.
-Dziewczyno spokojnie bo zaraz cała butelka zniknie-mówię , a ona się uśmiecha .
-No dobra teraz się zabawimy -mówi po czym wyjmuje igłę i wbija ją tak mocno w lalkę ,że ,aż stół się zaczął trząść.
-Niech zgadnę wyobraziłaś sobie Stefana-mówię ,a ona ochoczo potrząsa głową .
-Dobra teraz moja kolej -powtarzam jej czynność tylko,że ja wzięłąm 2 łyki .Na tej laleczce wyobraziłam sobie Tyle'ra .Równie mocno co Elena walnęłam igłą o laleczkę.
- Niech zgadnę wyobraziłaś sobie Tyle'ra-powtarza moje słowa a ja potwierdzam skinięciem głowy.
-Wiesz co faceci to są ..-zaczyna mówić Elena  gdy przed naszymi oczami pojawiłą sie trzecia butelka whisky.
-......straszne szuje .debile,dupki .....-kończę gdy skończyły mi się już epitety.
-Ooo Tak masz rację -mówi , a nam mija kolejna godzina , o rozmawianiu ,że faceci to skurwiele.
-Wiesz co chyba pójdę po następną kolejkę -mówię ,a ona odpowiada ,że OK.Potykając się doszłam do baru.I ledwo co powiedziałam Matto'wi ,żeby przyniósł nam nastepną  kolejkę,bo byłam tak schlana.Moją uwagę przykuło otwieranie drzwi.A kogo tam zobaczyłąm zbiło mnie z tropu.
Dwie osoby idące obok siebie ,zmnierzające  w moim kierunku.A mnianowicie byli to Klaus i Demon.
-Caroline co ty tutaj robisz ?-pierwszy odzywa się Klaus.
-Przyszłyśmy z Eleną opijać nasze żale-mówię i już prawię tracę równowagę gdy Klaus mnie łapie i przytrzymuje .
-Ile wy tego wypiłyście? -pyta się Demon gdy już siedzimy w naszym boksie.
-Po drugiej kolejce  przestałyśmy liczyć-odpowiadam za nas dwie.
-No to się nie dziwie  dlaczego jesteście takie schlane-odzywa się arogancko Demon.
-Dobra skończcie to już.Odwieziecie nas do domu -pyta się Elena .
-Dobra ja wezmę Caroline,a ty Elene -odzywa się Klaus,i patrzy się na mnie ,a ja ledwo co stoję na nogach od za dużej ilości alkoholu we krwi .Klaus zauważając to bierze mnie na ręce i niesie ku wyjściu,a ja oplatam ręcę na jego szyi.Niesie mnie do swojego czarnego Jeep'a i kładzie na tylnych siedzeniach .Gdy auto się zatrzymuje Klaus otwiera drzwi i niesie mnie w nieznanym mi kierunku.
Dopiero później uświadamiam sobie ,że to mój dom.Pierwotny otwiera drzwi od mojego pokoju i kładzie mnie na łóżku ,a ja nie wiem dlaczego chwytam go za rękę i mówię;
-Zostań ze mną -on tylko kładzie się na łóżku i zarzuca rękę na moje biodro , a ja spalatam nasze dłonie ,ze sobą .A zasypiając nie myśłam o konsekwencjach które nadejdą jutro.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I Co sądzicie o pierwszym rozdziale?Proszę was komentujcie żebym wiedziała ,że ktoś mnie czyta.Może być nawet mała kropka.

9 komentarzy:

  1. Nawet fajne choć jest kilka błędów np. zamiast łyski pisze się whisky i nie Demon tylko Damon. Takie błędy naprawdę bolą :/ A oprócz tego rozdział całkiem ciekawy :) Zapraszam do mnie.
    Klaroline-na-zawsze-razem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgodzę się z moją przedmówczynią, że jest kilka błędów ale to nic każdemu może się zdarzyć ;)
    Piszesz super... :D
    Mam nadzieję, że w niektórych wątkach będzie Delena, bo szczerze ich kocham :3
    Nie mogę się doczekać kolejnej notki, życzę dużo weny i pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  3. JA JAK TO JA CZYLI TYLKO POWIEM:
    CZEKAM NA NEXT

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczerze to... Powiem tak nie przypomona mi to mojej ukochanej pary. Nie przypomina mi to klaroline. To tylko uzycie ich imion do jakiegos opowiadania. Nie chce krytykowac sama podobnie. Ale mi mo to zycze weny i czekam na nastepny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz wedle uznania każdy inaczej sobie to wyobraża ,a to jest moja wersja:)

      Usuń
  5. Bardzo mi się podoba :) Klaroline w twoim opowiadaniu mimo, że jest to dopiero pierwszy rozdział już skradło moje serce :)

    Zapraszam do mnie:
    http://thg-clove-and-cato.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedy następny rozdział ?

    OdpowiedzUsuń